- Ty gamoniu- Powinienbyś puścić
Podkreślanie tekstu |meble black red white |invest komfort

„— Ty gamoniu!
— Powinienbyś puścić bnę, — odparł pocztarek.
— Nie puszczę! — krzyczał odźwierny.
— Bądź cicho! Czy nie widzisz, że straszysz zwierzę takim krzykiem ^
Aczkolwiek odźwierny zmuszony był zniżyć głos, niemniej jednak wpadł w furjc i silnie zwymyślał towarzysza.
Na drodze ukazali się goście sanatoryjni, którzy dowiedzieb się, co miało dziś nastąpić i wyszli naprzeciw transportowi. Dość wielu ich było, IÓWnież i panie, nawet i Bertelsen, nawet p. Fleming wyszedł pierwszy raz po swej chorobie. 0, może nietylko z przyrodzonej mu odwagi nie wypuścił odźwierny sznura, miał on swą dumę w tem, by się okazać chwatem w obecności wszystkich tych gości a widzów.
—Spróbujmy znowu! —rzekł głośno i grzmiąco. Pocztarek zamruczał coś, ostrzegając.
— Babsko z ciebie! — wybuchnął odźwierny — Czy to nie tylko wół, czy to nie kawał bydła rzeźnego Mamy ustąpić temu Haha.
Byk się nie ruszył.
— Spojrzyj na jego oczy, — rzekł pocztarek, — jakie czerwone.
— Djabła dbam o to! — odparł odźwierny. — No, ciągnij!
Ale byk się nie ruszył.
— Chodź tu — komenderował odźwierny, — uchwyć i ty także silnie za linę u pyska — nie, z drugiej strony, ma się rozumieć! Wyjdźmy znów na drogę z bydlakiem i nie stójmy tu dłużej.“(16)



Linux Defender Program |brukarstwo kraków |anemia